Artykuł sponsorowany

Co się dzieje z roszczeniem, gdy po szkodzie brakuje aktualnego protokołu pomiarów

Co się dzieje z roszczeniem, gdy po szkodzie brakuje aktualnego protokołu pomiarów

Po nagłym przepięciu uszkadzającym kosztowny sprzęt elektroniczny lub po pożarze wywołanym zwarciem właściciel nieruchomości zazwyczaj natychmiast zgłasza szkodę do ubezpieczyciela. Likwidacja takich zdarzeń rzadko kończy się na samych oględzinach spalonych pomieszczeń. W toku analizy dokumentacja techniczna obiektu staje się przedmiotem bardzo wnikliwej weryfikacji ze strony rzeczoznawców. Protokoły okresowych pomiarów instalacji elektrycznej pełnią funkcję głównego dowodu potwierdzającego prawidłową eksploatację budynku. Brak ważnych dokumentów budzi wątpliwości o rzeczywisty stan techniczny przewodów w momencie wystąpienia awarii, bezpośrednio wpływając na ostateczne decyzje finansowe towarzystwa.

Dlaczego ubezpieczyciel sprawdza zakres i zgodność protokołu

Zgodnie z Prawem budowlanym każdy obiekt mieszkalny i użytkowy podlega rygorystycznym procedurom eksploatacyjnym. Przegląd układu zasilającego należy przeprowadzać co najmniej raz na pięć lat, weryfikując stan widocznych połączeń, sprawność osprzętu tablicy rozdzielczej oraz skuteczność ochrony przeciwporażeniowej. Towarzystwa ubezpieczeniowe przenoszą te wymagania ustawowe do Ogólnych Warunków Ubezpieczenia (OWU), zobowiązując właścicieli do dbania o bezpieczny stan mienia. Rzeczoznawca likwidujący szkodę sprawdza nie tylko sam fakt przedłożenia dokumentu. Weryfikuje również jego dokładną datę, zastosowaną metodykę badań oraz pełną zgodność pomiarów z charakterystyką danego lokalu.

Brak dokumentu z ostatnich pięciu lat nie daje automatycznie podstawy do odmowy wypłaty świadczenia. Decyzja towarzystwa zależy od szczegółowych zapisów OWU oraz od wykazania bezpośredniego wpływu ewentualnego uchybienia na powstałą szkodę. Jeżeli pożar wybuchł na skutek zewnętrznego wyładowania atmosferycznego, a budynek posiadał certyfikowaną instalację odgromową, brak bieżących pomiarów wewnętrznych gniazdek elektrycznych może pozostać bez wpływu na wypłatę. Ubezpieczyciel może obniżyć kwotę rekompensaty lub odrzucić wniosek, gdy przyczyna zniszczeń wynika wprost z zaniedbanego stanu przewodów, któremu można było zapobiec poprzez regularne badania.

Kompletna dokumentacja okresowa to znacznie więcej niż pojedyncza pieczątka wystawiona przez instalatora. Najważniejsze elementy decydujące o wiarygodności certyfikatu poświadczają wyniki pomiarów rezystancji izolacji, badanie impedancji pętli zwarcia oraz testy wyłączników różnicowoprądowych. Równie mocno liczą się precyzyjne uwagi o wykrytych usterkach oraz formalne potwierdzenie usunięcia wcześniejszych nieprawidłowości. Dokument sporządzony przez osobę mającą wymagane kwalifikacje lub uprawnienia musi precyzyjnie identyfikować badane obwody. Wymaga także jasnego określenia fragmentów infrastruktury niepoddanych weryfikacji ze względu na brak technicznego dostępu.

Rola dokumentów historycznych i klasyfikacja obiektów

Zależnie od formy własności oraz przeznaczenia konkretnej nieruchomości, ciężar pilnowania terminów rozkłada się na różne podmioty. W przypadku stołecznych mieszkań zlokalizowanych w budynkach wielorodzinnych spółdzielnia lub wspólnota dba o przeglądy części wspólnych, do których należą szachty techniczne i zasilanie klatek schodowych. Właściciel lokalu odpowiada natomiast za instalację wewnętrzną, o czym lokatorzy często zapominają w ferworze codziennych obowiązków. Zdecydowanie prościej wygląda sytuacja właścicieli domów jednorodzinnych, na których spoczywa całościowy obowiązek wykonania przeglądów głównego układu elektrycznego.

Szczególnej uwagi rzeczoznawców wymagają wszelkiego rodzaju obiekty przemysłowe i usługowe. Roczna kontrola nie wynika w ich przypadku z samego faktu prowadzenia działalności gospodarczej przez przedsiębiorcę, tylko z rygorystycznych przesłanek ustawowych dla określonego typu budynku. Wyższa częstotliwość badań obowiązuje w budynkach narażonych na wpływ surowych czynników środowiskowych oraz w strefach stwarzających realne zagrożenie wybuchem. Realizując zlecenia pomiarowe dla wymagających klientów, specjaliści z firmy Elektro-start każdorazowo dobierają zakres i harmonogram prac do faktycznej klasyfikacji przeciwpożarowej lokalu, eliminując ryzyko błędnej interpretacji przepisów budowlanych.

Utrata aktualności certyfikatów bezpieczeństwa znacząco wydłuża proces likwidacji każdej szkody. Poszkodowany musi w takich sytuacjach udowadniać, że niszczycielskie zwarcie miało charakter całkowicie niezależnego wypadku losowego. Dokumenty z przeszłości bardzo często wspierają stanowisko właściciela nieruchomości, budując pozytywny obraz profilaktyki. Historia dawnych przeglądów potwierdza wieloletnią dbałość o bezpieczną eksploatację budynku i pozwala łatwiej wykluczyć rażące zaniedbania sprzętowe. Towarzystwa weryfikują kompletny zbiór informacji, dlatego archiwalne wyniki pomiarów pomagają sprawnie uratować proces wypłaty odszkodowania.

Utrzymywanie pełnej ciągłości dokumentów technicznych pozwala właścicielom swobodnie wykazać odpowiedni stan techniczny obiektu po poważnych awariach. Gromadzenie wyników zlecanych pomiarów buduje bardzo mocną pozycję negocjacyjną w kontaktach z każdym towarzystwem ubezpieczeniowym. Regularne kontrole zapobiegają usterkom, chroniąc zdrowie użytkowników i cenne mienie przed skutkami niewykrytych obciążeń sieci. Przedłożenie rzetelnego, wykonanego w odpowiednim terminie protokołu zauważalnie przyspiesza przekazanie środków z polisy na konto właściciela zniszczonego budynku.